Koci behawioryzm, czy błąd człowieka

Koty potrafią się zachowywać bardzo dziwnie, załatwiając swoje potrzeby nie w kuwecie, a w dowolnym miejscu. Czasami zamiast się łasić, zaczynają atakować lub wszystkiego się bać. Trudno je zrozumieć, jednak najczęściej taka sytuacja bierze się z braku poznania różnych środowisk w okresie dorastania. Właściciele i hodowcy również nie są tu bez winy.

 

Mogłoby się wydawać, że w taki sposób zachowują się wyłącznie koty, które były zaniedbywane w okresie dorastania. Jednak równie często takie zachowania zdarzają się wśród kotów pochodzących z renomowanych hodowli. W takim miejscu zwierze ma zapewnione dobre odżywianie, jednak jest odcięte od poznawania świata i uczestniczenia w takich sytuacjach, jak spotkanie obcego człowieka, jazda samochodem, podróż, czy przebywanie dłużej poza domem.
 

Coraz częściej porusza się więc temat o tym, jak ważne dla zwierzęcia jest obycie ze światem zewnętrznym, by najprostsza dla człowieka sytuacja nie była ogromnym stresem dla kota. Warto uczyć kota od małego poznawania innych zwierząt, tak kotów, jak i psów. Ważne są szczególnie te pierwsze tygodnie życia, kiedy dochodzi do szybkiego tworzenia się połączeń nerwowych. Im bodźców ze środowiska zewnętrznego jest więcej, tym te połączenia są bardziej intensywne. Jeśli więc w tym okresie zwierze nie będzie mogło w pełni wykorzystać tej właściwości, w późniejszym życiu nie będzie potrafiło poradzić sobie w nowej sytuacji, gdyż nie wykształciło odpowiednich mechanizmów. Kot może mieć wówczas poważne problemy z przystosowaniem się i najprawdopodobniej mu się to już nie uda.

 

Jednak taka sytuacja wynika też trochę z mylnego postrzegania kota, jako zwierzęcia typowo domowego, który nie potrzebuje się tak jednoczyć ze społeczeństwem, jak chociażby pies. Przyjęło się, że kot chadza swoimi ścieżkami. Wszystko jest w porządku, jednak do momentu, kiedy właściciel nie chce się na przykład przeprowadzić. Dzisiaj dużo mówi się o mobilności. Dla człowieka jest ona wyrazem wolności, jednak dla czworonoga to prawdziwy koszmar. Takich sytuacji może być więcej, a im bardziej się będą one nasilać, ty zwierze będzie odczuwać większy stres. Jak wygląda kot, który się stresuje? Zaczyna znaczyć mieszkanie moczem, bywa lękliwy, apatyczny, wycofany albo nawet agresywny.

 

Czy można więc przygotować zwierzę do takich zawirowań?


Tak, ale tylko wtedy, gdy nie zapomni się o tych pierwszych 16 tygodniach życia. One są tutaj kluczowe. Do tego czasu kot powinien poznać i znaleźć się w wielu różnych sytuacjach. Jeśli nie mamy kota od małego, wtedy cała odpowiedzialność spada na hodowcę, by odpowiednio przygotował zwierzę do socjalizacji. Oczywiście nie mogą to być pojedyncze sytuacje, ale taki kontakt z otoczeniem powinien mieć miejsce przez cały czas. Kiedy kot będzie mógł odpowiednio sklasyfikować pewne sytuacje z określonymi emocjami, wówczas częste przeprowadzki nie będą dla niego uciążliwe, zwłaszcza jeśli nie będą mu zupełnie obce.


Z kolei koty, które nie doświadczyły tych wszystkich sytuacji i były trzymane w osobnych pomieszczeniach, pozostaną wycofane i nieskore do pieszczot, to jakich zwyczajnie nie przywykły. Jest wielce prawdopodobne, że będą akceptować wyłącznie powtarzającą się rutynę, natomiast każda zmiana, choćby najdrobniejsza, wywoła niepokój i stres, a co za tym idzie, mogą pojawić się dziwne dla człowieka, często zupełnie niezrozumiałe sytuacje. Warto więc pamiętać o tym, jak ważne jest poznanie otoczenia, by zarówno kot, jak i jego właściciel mogli czuć się dobrze w nowych miejscach, wśród obcych ludzi, czy w środkach komunikacji.

Powiązane artykuły